Kiedy zaczynamy słyszeć głosy

Aleksandra Bis
21.6.2021

Czy kiedykolwiek chciałaś coś zmienić, ale tego nie zrobiłaś z obawy przed tym, co pomyślą sobie inni? Być może masz plany i marzenia, których nie realizujesz, bo boisz się zejść z udeptanej ścieżki? Bo rodzice/znajomi/ktokolwiek? Zanim znowu będziesz miała sobie za złe przejmowanie się opinią innych, przypomnij sobie, że jest to poniekąd w naszej naturze. Od zamierzchłych czasów żyliśmy w grupach, przynależeliśmy do plemion. Jako ich członkowie godziliśmy się do przyjęcia określonych zachowań, których złamanie mogło skończyć się napiętnowaniem, ostracyzmem, a w skrajnych przypadkach nawet śmiercią. 😅Nic więc dziwnego, że przywiązujemy uwagę do opinii innych - chcemy być akceptowani i przynależeć do grupy. Tylko co, jeśli zaczynasz prowadzić wewnętrzny dialog na dwa głosy? Swój i wszystkich wokół, na przykład: Ty: Wiem, że ten kierunek nie jest dla mnie. Rodzice: Tyle lat studiów po to, żeby teraz robić co innego? Włożyłaś w to tyle pracy; chcesz to wszystko zaprzepaścić? Ty: To, co robię nie daje mi żadnej satysfakcji. Znajomi: Masz taką pracę i jeszcze wybrzydzasz? Szef: I co, zaczniesz teraz od zera? To się nie uda. Całkowite lekceważenie opinii innych to utopia. Nie pozwól jednak, by przesadne martwienie się tym, co myślą kazało Ci zrezygnować z własnych marzeń, pomysłów i potencjału.

Otrzymuj nasze teksty
jako pierwsza
Chcę newsletter Dare IT!